Światowy Dzień Toalet

20 listopada obchodziliśmy w naszej szkole Światowy Dzień Toalet – to nie kolejna data 
z kalendarza dziwnych świąt, ale bardzo ważny dzień. Dlaczego? 1/3 mieszkańców Ziemi nadal nie ma dostępu do toalety. Żeby być bliżej – toalety nie ma w ok. 905 tys. mieszkań w Polsce. Problem dotyczy także polskich szkół – kontrole GIS wykazują, że w części placówek nie ma bieżącej wody, są za to… niesprawne sanitariaty. To pokazuje, że Światowy Dzień Toalet jest potrzebny - ma nam uświadomić, że choć żyjemy w czasach, kiedy co dzień czytamy o kolejnych cudach techniki, wielu ludzi wciąż nie ma możliwości korzystania z toalety.

 Czym skutkuje sytuacja, w której ludzie nie mają dostępu do toalety? Po pierwsze, brak dostępu do toalet nie daje szansy właściwego zadbania o higienę. W konsekwencji – umożliwia rozprzestrzenianie się chorób. Po drugie, uniemożliwienie realizacji podstawowych potrzeb fizjologicznych może również negatywnie oddziaływać na ludzką psychikę.

 Światowy Dzień Toalet został oficjalnie uchwalony rezolucją Zgromadzenia Ogólnego ONZ w 2013 r. Starania o ustanowienie tego święta podjęła powołana w 2001 r. w Singapurze Światowa Organizacja Toaletowa, która za cel obrała sobie zapewnienie mieszkańcom Ziemi powszechnego dostępu do toalet
i podwyższenie ich standardów. Założyciel, Jack Sim, był świadomy problemu braku dostępu do sanitariatów i wynikających z tego konsekwencji. 19 listopada jest doskonałą okazją, by także pochylić się nad wagą problemu. Warto sobie bowiem uświadomić, że brak możliwości skorzystania z toalety to nie tylko kwestia dyskomfortu. To nie drobna niedogodność, ale realny problem, który może pociągać za sobą poważne następstwa.

Pogoda